• Wpisów: 653
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 40 dni temu, 17:20
  • Licznik odwiedzin: 17 801 / 964 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
susan-od-tak
 
Tak jak się spodziewałam facet od "pulsującego bólu" okazał się dupkiem. Najpierw się nie odzywał(czego nie mogłam strawić), a kiedy już to zrobił zaprosił mnie na pierwszego grilla w plenerze. Tyle, że wyszedł po mnie a potem cały wieczór miał na rogu tyłka ! Nawet nie rozmawialiśmy.
Po kolejnym milczeniu, odezwał się i tym razem ja go zaprosiłam na bibe w mieszkaniu. Był z kumplami.
Ja niestety odwaliłam swoje przez zbyt dużą ilość Żubrówki. Chciałam z nim gadać, on nie chciał, płakałam, a potem leżałam z nim i całowałam.
On okazał się konkretnym zboczeńcem, chciał za dużo.
Potem ja znów odjebałam. Nie dałam mu usnąć bo kiedy alkohol zaczyna ze mnie schodzić jestem okrutna i śmiechowa.
Niestety takie moje oblicze nie spodobało się mu. Cóż, skoro nie polubił mnie pijanej i na kacu nie pokochałby mnie prawdziwej.
Na następny dzień wysilił się na krótki tekst na gg, że zachowałam się jak dzieciak blablabla i tekst"abonent czasowo niedostępny"
Było mi wstyd jak na 21lat przystało aczkolwiek czasem dobrze zachować się jak 15nastka, hm albo i nie.
W każdym razie kontakt urwany. A naprawdę myślałam, że on to ten next po M... ;< Trudno.

Na święta przyjechałam już do domku. Cholernie nie lubię tych krótkich świąt z dużym zamieszeniem sprzątaniowym ! Ale za to uwielbiam wieczory ze starymi przyjaciółmi. Wtedy czuję się naprawdę sobą. Jak w domu.
Dlatego życzę Wam Świąt spędzonych w przemiłej, przyjacielskiej atmosferze. Cieszcie się z tego co macie i kogo macie obok siebie. Nie zapominajcie o starych znajomych, bądźcie sobą, pijani, nieobliczalni czy też spokojni jak barany :)
A kiedy będziecie siedzieć przy rodzinnym stole, na pijackiej przyjacielskiej bibe, pamiętajcie że to wszystko kiedyś się zmieni, skończy. Ludzie odchodzą i zmieniają się. Wszyscy...
Wesołych, pijanych, mokrych świąt !!!!! ;*
  • awatar mistrzyni: oj tam, wiele żab trzeba poznać żeby wpaść na księcia:) będzie dobrze, ważne że się otwierasz na innych :) Wesołych i mało przemęczających Świąt :)
  • awatar la gaviota: zalosni sa niektórzy faceci mowią na nas ale na siebie juz nie spijrza jak sie zachowuje brak słow wesolych swiat
Pokaż wszystkie (2) ›
 

susan-od-tak
 
Wypoczęta i już dość dobrze wkręcona w studia wróciłam. Niestety prawie nie funkcjonuję. Chorowanie z dala od mamusi to zło !
A z najnowszych news'ów to...
Poznałam faceta, pierwszy raz byłam z kimś 'aż' tak blisko po MCD i cieszyło mnie to.
I pierwszy raz od tak dawna poczułam mój ukochany "pulsujący ból w podbrzuszu" gdy mnie dotknął ktoś inny niż tamten.
Ale to już dłuższa historia, a facet mimo wszystko pewnie i tak jest kolejnym dupkiem.
Buziaki !
Pokaż wszystkie (3) ›
 

susan-od-tak
 
Od jutra Zakopane.
Nie wiedziałam czy jechać, w końcu mam 20lat więc wypady z rodzicami już mnie nie rajcują. Nie mniej stwierdziłam, lepszy rydz niż nic. Bo nikogo ze znajomych nie namówiłam.
Odpocznę, przemyśle swoją sukowatość.
Bo znów jestem tą złą, pokłóconą z R, a przez to chyba też ze współlokatorką. Hmm może się nie wyprowadzi. Tfu ! Miałam nie być sukowata. W końcu znam ją od dziecka, "przyjaźnie się" mimo, że zamiast przyjść i pocieszać mnie kiedy miałam zły dzień, na drugi dzień skomentowała to: "tak myślałam, że robisz to co prawie zawsze-zamulasz i wspominasz"
Pokaż wszystkie (3) ›
 

susan-od-tak
 
Niespodziewanie nachodzi Cię chwila na którą czekałaś: Siedzisz z nim w jednym pokoju kolejną godzinę, trzeźwiejesz i myślisz:
"Jak ja mogłam z nim być?!"
Po minucie usprawiedliwiasz siebie, jego i jego zachowanie: "Przecież jak był ze mną był zupełnie inny, lepszy..."
Może dzięki mnie znów stał by się taki ?
Przecież wiem, że gdzieś tam ma uczucia.
Patrzyłam na niego kiedy się obudził, jego pierwsze słowa w stosunku do mnie to "zamknij się", cały czas słuchałam złośliwości.
Zawsze taki był, dla wszystkich, nigdy nie dla mnie. Teraz kochanie zmieniło się w zamknij się. Nie ma dla mnie szacunku i to jest dla mnie najgorsze.
Jakby nie to, że miłość się skończyła ale to co po sobie zostawiła.
Jakby rok bycia ze sobą nie znaczył nic.
To niby żarty, to jego charakter dlatego zamiast się rozklejać odwdzięczam się tym samym. Jednak chciałabym z nim normalnie rozmawiać, pośmiać. Był inny...
Nagle zaczęłam się zastanawiać czy chciałabym z nim jeszcze być.
Jedna część mnie na pewno.
Druga zaś twierdziła, że to już nie miałoby sensu.
Czy potrafiłabym zaufać? Chyba nie...
A to przecież najważniejsze. Kiedy opowiadał o kobietach, które ostatnio przeleciał, o tym jak mój biust mu się nie podoba...
Stać mnie na kogoś lepszego. Na prawdziwego Chucka.
  Czy można spojrzeć na człowieka i zobaczyć w nim kogoś zupełnie obcego?***
Czy można zamienić całe to halo z miłości w namiastkę wspomnień i w końcu zrozumieć, że wspomnienia zostaną na zawsze. A rok bez niego byłby cholernie nudnym rokiem.
  Trzeba uszanować to co się przeżyło, zapamiętać i poprawić błędy następnym razem. Taki bagaż na pewno się przyda.
W końcu zaczynam mądrze brzmieć!
  • awatar 20-kilku letnia Bradshaw: Jejku wiem co czujesz. Sama się tak czuję z Tobym. Czuję, że on chcę abym mu matkowała.
  • awatar zła kobieta.: wow, jeśli on kieruje do Ciebei takie słowa to... eh, dzieciak jak dla mnei i tyle. sama zaczynam patrzeć na B. przez pryzmat czasu. więc wiem o co chodzi. takie rozdarcie wewnętrzne. niby powinnaś się obrazić, na to zamknij się, a jednak obracasz to w żart. eh faceci nigdy nie widzą tego ile razy musimy zaciskac zeby na ich durne odzywki i zachowania. ;/ ale robisz pierwszy krok do przodu chyba czas i na mnie ;)
  • awatar Susan bo tak.: @20-kilku letnia Bradshaw: W moim wypadku raczej nie chodzi o matkowanie. Nigdy tak nie pomyślałam. Raczej oto, że po cudownym związku dla mnie przyszło brak szacunku. A ja chyba zrozumiałam , ze to koniec.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

susan-od-tak
 
Znów zastanawiam się jak otrząsnąć się po ostatnich wydarzeniach.
Siedzę kolejną godzinę, słuchając nieziemsko smutnych piosenek, myślę co zrobić, żeby moje puste bez miłości życie nabrało znów takiego szczęśliwego rozpędu. Nowy facet? Jak wiemy z doświadczenia pojawi się niespodziewanie, a więc odpada.
Uporanie się z przeszłością? Ileż można bawić się w zapominanie?!
Czy nie lepiej byłoby porozmowiać-jak na 20 i więcej lat przystało. ?
Wszystko z siebie wyrzucić, określić granicę, może upewnić się w przekonaniu, że nie byłam dla niego zwykłą dupą...(taaak, ciągle okrutnie mnie to męczy, pff jakby niby miało coś zmienić...)
Z drugiej strony przecież dobrze wiem , że rozmowa z nim nie ma sensu. Nie weźmie tego na poważnie.. zrobię się z siebie idiotkę.
Ale znów udawać, że on nie istnieję, po rocznym związku, znów niewiedza czy żyję, co robi... i tak mnie zabiję.
Nie widzę żadnego dobrego wyjścia.
  • awatar truskawkowamamba: Powinnas przeczekać ten moment i nie dażyć do rozmowy z nim. Przeciez nikt nie każe Ci się całkowicie odizolować od niegp ale myślę, że gdy się spotkacie nie ma sesnsu wracac w rozmowach do tego co było. Dla niego ta rozmowa nie będzie miała wiekszego znaczenia a Ciebie zaboli.. Powinnaś jakoś normalnie funkcjonować spotykać sie ze znajomymi itp tak jakbym nigdy go nie było. K.
  • awatar zła kobieta.: na dorosłą rozmoe trzeba poczekać. może i Ty jesteś gotowa, ale on z pewnością nie. miałam identyczną sytuację i nie chcę straszyć, ale czas na wyjaśnienei niesnasek z przeszłości przyszedł dopiero po ponad 3 latach ;/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

susan-od-tak
 
Wróciłam do domu na ferie.
Gdy tylko przyjechałam wyszłam zobaczyć się z przyjaciółmi. MCD już tam był. Już pijany. Zaczął się do mnie przytulać, pytał czy będę z nim spać. Potem pojechaliśmy cała ekipą do niego. On poszedł spać, a ja?? A ja oczywiście z nim. Nic nie było. Poprostu wtuleni usneliśmy.
Wiem, to złe, nic do mnie nie dociera. Wiem, że sama sobie sprawiam ból. Zamiast zapomniać, rozdrapuję wszystko tuląc się do niego. Słysząc ile to nie przeleciał kobiet w tym tygodniu.
Ale to jeszcze nic.
Najgorsze zrobiłam w poniedziałek.
Byłam znów u niego z cała grupą. U jego siostry.
Przyjechał. My piliśmy, on z nami. Ale był trzeźwy, żartował tylko o sexie, ja potem też... aż za bardzo. Nie był na tyle pijany żeby mnie dotknąć, przytulić, mimo, że tak bardzo tego chciałam. Potem sama zaczęłam klaść nogi na jego kolanach, że niby jako znak przy grze w karty..
Potem wkurwiona, wstawiona położyłam się spać.
On trafił koło mnie.
A ja głupia zaczęłam go dotykać... drapać po brzuchu jak kiedyś !
God, why?!
Czemu nie nauczyłam się, że on jest złem od którego powinno się mnie trzymać z daleka!
  • awatar Calluna: Bo jak człowiek kocha, to głupieje... rozsądek idzie się *ebać.
  • awatar Lady_oOo!: A według mnie to Ty jestes załosna, dajesz mu tylko satysfakcje, ze moze Cie miec kiedy tylko chce,a chce tylko wtedy gdy jest pijany bo jak widzisz na trzezwo ma Cie w dupie. Ale rób tak dalej, powodzenia..
  • awatar AnnaMaria6891: @Dollamroth: zgadzam się. Niekiedy uczucia biorą górę nad rozsądkiem i wychodzi to co nie powinno wyjść.... Może przestań na razie się z Nim spotykać?
Pokaż wszystkie (8) ›
 

susan-od-tak
 
Złożyłam wymówienie. Nie mam czasu na pracę. Ochoty chyba też. Czas na egzaminy. I ponowne imprezowanie w weekendy. Także w sobotę pierwsza od mojego powrotu po świętach impreza u mnie. Czas wrócić do ostatnio nabytych nawyków a nie wracać do przeszłości.
W gruncie rzeczy do poduszki też można się przytulić.
A na bezsenność wywołaną wspomnieniami liczyć barany..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

susan-od-tak
 
- Dziękuję.
- Za co ?
- Za Ciebie.
Za miłość która była między nami.
Za nasze pocałunki i pieszczoty.
Za zaufanie, strach i pożądanie.
Za setki sms'ów, rozmów.
Za nasze spotkania.
Za Twoje brązowe oczy.
Za szczęście jakie mi dałeś.
Za to że dzięki Tobie chciało mi się wstać rano. Dziękuję za wszystko.
I mimo że się rozstaliśmy, zawsze będę Cię kochać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

susan-od-tak
 
"Przecież WY do siebie tak pasujecie" - powiedziała jego siostra(moja przyjaciółka) widząc jak zbieram go pijanego z krzesła. To wywołało u mnie burzę. Właśnie po tym pojechaliśmy do niego.
I to jak chyba próbowała go wytłumaczyć, że odszedł bo bał się, że kolejna kobieta zrani go jak kiedyś.
  • awatar zła kobieta.: taaa, a zamiast tego on zranił Ciebie ;/ uważaj, bo takie powroty do przeszłości bywają zgubne..
  • awatar 20-kilku letnia Bradshaw: No tak bardzo do siebie pasujecie i tylko wtedy jak on jest pijany.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.